Bomba plutonowa

Bombę plutonową RDS-1 umieszczono na stalowej wieży o wysokości 37,7 m, podobnie jak w przypadku testu Trinity w Stanach Zjednoczonych. Przez cały ostatni czas montażu bomby, tj. od połowy sierpnia obecny był Beria, który na bieżąco informował Stalina o postępie prac. O godzinie 648 czasu miejscowego rozpoczęło się automatyczne odliczanie, a o godz. 7°° całą okolicę ogarnął oślepiający błysk. Wybuch pierwszej radzieckiej bomby atomowej zakończył się sukcesem. Pomiary wykazały, że siła wybuchu wynosiła 22 kt TNT i była zgodna z założeniami. Wśród zgromadzonych uczestników testu wybuchła ogromna radość. Kurczatow krzyczał: „To działa, to działa". Beria wszystkim osobiście gratulował, Charitona i Kurczatowa nawet z radości ucałował. Jakby nie dowierzając temu co się stało, zapytał Michaiła Mieszczeriakowa, który był uczestnikiem amerykańskiego testu na Bikini w 1946 r., o wrażenia. Ten zapewnił Berię, iż wybuch radziecki przewyższył tamten z Bikini. Mając to zapewnienie, Beria udał się do kwatery dowodzenia, skąd zatelefonował osobiście do Stalina, informując go o sukcesie z radziecką bombą atomową. Dwadzieścia minut po eksplozji dwa specjalnie przygotowane czołgi udały się w kierunku centrum wybuchu w celu określenia promieniowania. Wszystkie obiekty w okolicy centrum wybuchu były całkowicie zniszczone, w miejscu wieży, podobnie jak w przypadku Trinity, pozostał jedynie krater.